BORELIOZA – dlaczego tak trudno ją zdiagnozować?

Z roku na rok coraz więcej osób zapada na chorobę odkleszczową, zwaną boreliozą lub chorobą z Lyme. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Uważa się, że obecnie liczba zarażonych kleszczy jest znacznie większa, niż na przykład dekadę czy dwie temu. Jednak choroba ta istnieje od dawna, lecz wówczas wiedza o niej była znikoma. Nie było również żadnych wiarygodnych metod diagnozowania boreliozy, co nie pozwalało na prawidłowe i wczesne jej rozpoznanie, co tym samym skutkuje brakiem miarodajnych statystyk. W Polsce rejestr zachorowań zaczęto prowadzić w 1996 roku i od tamtego momentu rokrocznie obserwuje się przyrost liczby zachorowań. 

Dlaczego diagnostyka boreliozy jest tak trudna?

W krajach europejskich bakterią wywołującą boreliozę jest Borrelia burgdorferi sensu lato complex, a dokładniej pięć genogatunków tej bakterii, co powoduje, że objawy kliniczne schorzenia są bardzo różnorodne. Dlatego też wyróżnia się kilka postaci boreliozy, w zależności od tego, jakie symptomy wywołuje i jakich układów dotyczy. W pierwszej fazie mogą to być objawy grypopodobne i rumień wędrujący, później mogą pojawić się: chłoniak limfatyczny skóry, przewlekłe zanikowe zapalenie skóry, zapalenie stawów, neuroborelioza, a także objawy ze strony układu sercowego (zapalenie mięśnia sercowego, zaburzenia rytmu serca) i narządu wzroku (zapalenie tęczówki, naczyniówki, spojówek lub siatkówki).

Mnogość możliwych symptomów dotyczących różnych układów i narządów oraz podobieństwo do innych schorzeń powoduje, że postawienie jednoznacznej i szybkiej diagnozy jest niezwykle trudne. Jedynym objawem, który najczęściej nie budzi wątpliwości i nie wymaga potwierdzenia zakażenia testami laboratoryjnymi, jest pojawienie się na skórze rumienia wędrującego. Jest on najczęściej wystarczającym objawem do tego, aby rozpoznać boreliozę i wdrożyć leczenie bez wykonywania dodatkowych badań. Problem stanowią jedynie rumienie nietypowe, których wygląd budzi wątpliwości, zwłaszcza jeśli Pacjent nie pamięta ugryzienia przez kleszcza. Testy serologiczne prawdopodobnie nie wykryją wówczas zakażenia, ponieważ rumień należy do wczesnych objawów boreliozy i przeciwciała mogą jeszcze nie być obecne we krwi w ilości potrzebnej do postawienia diagnozy. Typowy rumień wędrujący przyjmuje postać okręgu o średnicy przekraczającej 5 centymetrów, rozszerzający się obwodowo w miarę upływu czasu i stopniowo blednący, aż do samoistnego ustąpienia. Proces zanikania rumienia (bez wdrożenia leczenia) może trwać nawet kilka miesięcy.                    

Nieobecność rumienia oraz brak informacji o ugryzieniu, nawet przy współwystępowaniu objawów mogących wskazywać na boreliozę, bardzo utrudnia prawidłową diagnostykę. Borelioza może atakować różne układy i narządy, co powoduje, że wachlarz możliwych objawów klinicznych choroby jest bardzo szeroki. Dlatego też Pacjent najczęściej zgłasza się od lekarza do lekarza w poszukiwaniu przyczyny swojego pogarszającego się na wielu płaszczyznach stanu zdrowia. Warto również wiedzieć, że poza krętkami Borrelii kleszcze przenoszą także inne patogeny, które mogą dawać objawy chorobowe- tzw. koinfekcje. To z kolei powoduje, że objawy typowe dla boreliozy współistnieją z innymi symptomami wywołanymi osobną grupą drobnoustrojów, co także przyczynia się do utrudnionego rozpoznania właściwej choroby.

Trafne rozpoznanie boreliozy z wykorzystaniem testów laboratoryjnych wciąż jest zadaniem bardzo trudnym i obarczonym dużym ryzykiem błędu. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Badania wykonywane z krwi oceniają odpowiedź immunologiczną nosiciela na zakażenie krętkami Borrelii, która będzie różnić się w zależności od postaci bakterii i jej zmienności antygenów powierzchniowych. Dojrzałe krętki powodują silniejszą reakcję układu odpornościowego i większą ilość produkowanych przeciwciał, niż cysty będące postaciami przetrwalnikowymi. Bakteria, która przedostała się do stawów, mięśni, układu nerwowego czy innych narządów powoduje, że przestaje ona być „widoczna” dla układu immunologicznego i wówczas przeciwciała przestają być produkowane. Fałszywe wyniki testów mogą być również skutkiem reakcji krzyżowych, spowodowanych współistnieniem chorób autoimmunologicznych lub innych zakażeń, np. wirusem EBV, Helicobacter pylori, Rikettsia spp. i innych.

 

Jakie testy laboratoryjne są wykonywane w diagnostyce boreliozy?

Na wynik testów laboratoryjnych wpływ ma kilka czynników, m.in. postać boreliozy, czas utrzymywania się objawów klinicznych oraz wdrożone wcześniej leczenie. Poza badaniami z krwi, w niektórych postaciach boreliozy konieczne jest wykonanie dodatkowych testów, takich jak: punkcja lędźwiowa i pobranie próbki płynu mózgowo-rdzeniowego (przy podejrzeniu neuroboreliozy), EKG (w postaci sercowej boreliozy) oraz badanie wycinka skóry (w przypadku chłoniaka limfocytowego oraz przewlekłego zanikowego zapalenia skóry).

Jednym z najpowszechniejszych testów używanych do wykrywania zakażenia krętkami Borrelii jest test ELISA. Wykrywa on przeciwciała określne jako IgM oraz IgG, które mogą być obecne we krwi, płynie stawowym oraz płynie mózgowo-rdzeniowym. Przeciwciała IgM wytwarzane są jako pierwsze (3-4 tygodnie od ukąszenia) i najczęściej świadczą o niedawnym, świeżym zakażeniu. Zanikają z reguły po 4-6 miesiącach, lecz zdarzają się przypadki, kiedy przeciwciała te są przetrwałe. Taka sytuacja najczęściej ma miejsce w momencie wdrożenia skutecznego leczenia na wczesnym etapie choroby. Około 1,5-2 miesiące od infekcji zaczynają pojawiać się przeciwciała IgG, które wskazują na przebyte zakażenie. Mają one tendencję do utrzymywania się w krwiobiegu latami, nawet jeśli choroba została wyleczona. Uważa się bowiem, że szybkość zanikania przeciwciał anty-Borrelia, zarówno IgG, jak i IgM, jest kwestią indywidualną. Niestety, test ELISA charakteryzuje się niską czułością, co często skutkuje wynikiem fałszywym i dlatego wymaga on dodatkowego potwierdzenia testem Western Blot. Test ten najczęściej wykonywany jest w przypadku wyniku pozytywnego lub niejednoznacznego w teście ELISA. Charakteryzuje się on wysoką specyficznością, co pozwala na wykluczenie błędnych rozpoznań boreliozy spowodowanych innymi chorobami, np. z autoagresji czy wywołanych zakażeniem krętkiem bladym (kiła).

Inne badania przy podejrzeniu boreliozy


Innym badaniem wykonywanym przy podejrzeniu boreliozy jest test PCR. Polega on na poszukiwaniu obecności DNA bakterii w organizmie Pacjenta. Jest to test o bardzo wysokim poziomie czułości, znacznie wyższej niż w przypadku dwóch poprzednich testów. Jednak i on ma swoje wady, bowiem wykrywa również martwe krętki, które nie wywołują czynnej infekcji- wówczas otrzymamy wynik fałszywie pozytywny. Wynik negatywny natomiast świadczy jedynie o nieobecności krętek w pobranej do badania próbce, co z kolei nie wyklucza aktywnej infekcji mogącej toczyć się w tkankach głębokich, np. mięśniach, więzadłach czy korzeniach nerwów.  

Błędne wyniki i tym samym nieprawidłowe rozpoznanie choroby zdarza się najczęściej jako efekt wykonania testu w niewłaściwym okresie.Jeśli test zostanie zrobiony za wcześnie (przed 4. tygodniem od ugryzienia), wynik najprawdopodobniej będzie fałszywie negatywny, ponieważ przeciwciała skierowane przeciwko krętkom Borrelii nie zdążą się wytworzyć. Wynik fałszywie pozytywny otrzymamy natomiast wskutek wspomnianych wcześniej reakcji krzyżowych, współistniejących chorób autoimmunulogicznych i innych zakażeń, a także po skutecznym leczeniu z powodu wciąż istniejących w krwiobiegu przeciwciał oraz obecności martwych bakterii.

Przy utrzymujących się dolegliwościach mięśniowo-stawowych lub neurologicznych warto skorzystać z pomocy fizjoterapeuty lub terapeuty manualnego. Często to właśnie oni nakierowują Pacjenta na drogę zmierzającą do postawienia właściwej diagnozy. Objawy spowodowane boreliozą nie ulegają poprawie po zabiegach fizjoterapeutycznych, a jeśli nawet, to poprawa jest krótkotrwała i dolegliwości pojawiają się ponownie. To odróżnia bóle boreliozowe od np. zwyrodnienia stawów czy ucisku na nerw, które dobrze reagują na tego typu terapię.

 

Jak diagnozujemy boreliozę w NZOZ Vitalea?

W katowickim NZOZ Vitalea do wykrywania krętek Borrelia burgdorferi wykorzystywany jest biorezonans komórkowy na aparacie MORA. Jest to nowoczesna metoda opierająca się na zasadach biofizyki i założeniu, że każda komórka, zarówno ludzkiego organizmu, jak i drobnoustrojów na niego oddziałujących, posiada własne określone częstotliwości. Patogen wnikający do ustroju człowieka powoduje, że zaburza on jego homeostazę elektromagnetyczną i tym samym zapoczątkowuje rozwój stanów zapalnych i chorób.

Aparat MORA potrafi wykryć patologiczne obce drgania, przeanalizować je i zamienić w terapię, dzięki czemu na jednym urządzeniu możliwa jest zarówno diagnostyka, jak i leczenie. Dodatkowo, odpowiednio dobrane zabiegi neutralizujące przywracają zachwianą równowagę organizmu i sprzyjają jego zdrowieniu. Badanie na biorezonansie komórkowym jest całkowicie bezbolesne i nieinwazyjne, co stwarza doskonałe rozwiązanie w przypadku terapii dzieci. Poza krętkami Borrelii, aparat MORA umożliwia sprawdzenie także innych patogenów, takich jak: grzyby, wirusy, pleśnie, bakterie, pasożyty, pestycydy i metale ciężkie, które mogą mieć wpływ na przebieg i ciężkość choroby.

 

Dowiedz się więcej na: Borelioza Diagnostyka

Sprawdź także: Terapia Mora


Ulubione ()